:: Złoto cz.4
Byli przygotowani niemalże na wszystko. Zaczęli akcje bardzo wcześnie żeby wszystko prześledzić, jednak nie wszystko poszło po ich myśli...
-Patrzcie nikogo tu niema- ze zdziwieniem powiedział Olek
-Nadjeżdża ktoś!!
-Szpiedzy szefie
-Bierz ich - Zaczęli się drzeć "Ochroniarze"
-Zwiewamy- Krzyknął Marcin wskakując na swój motor i odjeżdżając
Od razu jak wrócili do domu i się otrzęśli z tego, co ich spotkało, spotkali się i obmówili następną akcje
-Wiecie, co to już staje się za niebezpieczne jak dla mnie -Olek
-A dla mnie to jest coraz ciekawsze zawsze ciekawiłam się takimi osobami i chciałam ich "ROZGRYŚĆ"- Sprzeciwiła się Ewelina
-Sądząc iż wplątaliśmy się w to powinniśmy kontynuować akcje- dodał Marcin
(Reklamy:, www.simspage1.prv.pl najlepsza strona o The sims na niej znajdziecie dużo opowiadań, poradników, Opowiadań bardzo ciekawych tak jak to. Czytajcie opowiadania Kikiego. Po reklamie)
-No dobra doprowadzimy tą Akcje do końca rozgryźmy ich i koniec takich wygłupów!!
-Od dawna nie grałem w piłkę nożną, bo to mi czas zabrało!!- Powiedział zdenerwowany Olek
-tak, tak tylko zapomniałeś że Lekarze ci zabronili grania w piłkę i większego wysiłku- powiedział Marcin.
-Dobra to do jutra. Na kolejnej akcji- kończąc ich kłótnie powiedziała Ewelina
Na następny dzień wszyscy byli przygotowani Olek poszedł jako pierwszy zobaczyć do okna czy ktoś jest i nie było to szybko odszedł
- OK to teraz czekamy na nich i patrzymy, która godzina.
Przyjechali po dłuższym czasie.
-15,15 dobra zapisz gdzieś
-Motory przygotowane?
-Tak wszystkie ustawione tam gdzie samochód podjechał
Wszyscy "Ochroniarze" dziś byli wyjątkowo ostrożni i ciągle się rozglądali czy ktoś jest na szczęście nikogo nie zauważyli, nawet motorów ustawnych wprost do ucieczki.
-Weszli wszyscy przygotowani idziemy za kilka minut
-OK najpierw się rozejrzą czy ktoś jest tam a później podjedziemy spokojnie i się rozejrzymy gdzie, co i jak.
Zaczęli wszystko zgodnie z planem po kilku godzinach...
-O wychodzą już
-Ciekawe gdzie tak wcześnie
-Hehe pewnie na simobiad
-Oni coś kręcą patrzcie nawet samochód nie podjechał po nich
-Mówiłem, że na obiad idą
A jednak naprawdę poszli na simobiad
-Notuj o której idą na simobiad
-Ok
-wiecie co chyba dziś już nic tu po nas znów będzie to, co wczoraj itd.
-dobra ale zobaczmy jeszcze ile zajmuje im obiad
-Ok
Wrócili z obiadu, poszli do budy
-dobra jutro wrócimy
-Mam POMYSŁ!
-Pójdziemy do mojego kolegi, sima który się zna na takich sprawach i...
Na Następny dzień
-Witaj- przywitał się Olek
-Siema- odpowiedział simek
-Jest sprawa trzeba zrobić podsłuch "cena nie gra roli"- z wielkim przekonaniem powiedział Olek
-Dobra, dobra- Stali klienci i przyjaciele mają za darmo- Powiedział Simek
-Kiedy się mam zgłosić po to??
-Jak to, kiedy myślałem że zostaniesz dłużej np.30minut
-Ok Ok spoko to za 30min skończysz?
-nie, ale pogadamy jeszcze 20
-to znaczy, że za 10skończysz?- Spytał się zdenerwowany Olek
-tak
Po upływie 10min.
-skończone trzymaj to się obsługuje (jak chcecie wiedzieć to instrukcje obsługi kupcie lub zadzwońcie 0700....)
Po upływie kolejnych 20min.
-dobra to idę Nara
- Siema zapraszam ponownie
,(ale szybko ten dzień się skończył)
Na następny dzień...
C.D.N kiki












