:: Złoto cz.2
Przyszli do Olka koledzy a on im opowiedział o tym co zauważył u swojego kolegi, a oni powiedzieli żeby zanotował to co on mówi to może się złoży do kupy posłuchał się kolegów i wysłuchiwał bredni sąsiada, notował to i wyszło mu "ozłto sejt an lu. klasowej" później nie wiedzieli co to może być... Poszli do różnych filozofów i grafologów, nikt nic nie odkrył aż w końcu oni się domyślili o co tu chodzi: "Złoto jest na ul. Laskowej" Olek już wyzdrowiał. Nic mu ni. grozi wypuścili go do domy, lecz ciągle go dręczy gdzie jest ulica Laskowa poszedł się spytać mamy a ona nie wiedziała. Następnego dnia razem z Simami poszli poszukać na mapie Simcity tego miejsca poszli także do simpitala pogadać z bredzącym kolegą a on zaczął coś znów mówić o jakimś kodzie. Powiedział: "EJT LUCJiy einam an paiem" oni już wiedzieli co to jest : "Tej ulicy niema na Mapie"
-To jak nie ma na mapie to co to ukryta ulica jest- powiedział Olek
-musimy ją znaleźć to będzie wielkie osiągnięcie- dodał Marcin
-Będziemy bogaci!- krzyknęli
-iM taik ein ostaniez icn z żciya (Mi i tak nie zostanie nic z życia)- oznajmił Bredzący
A więc poszli za poszukiwaniami ulicy Laskowej, po kilku miesiącach nic nie znaleźli szukali bacznie dalej i nadal nic więc poszli w odwiedziny Jurka bredzącego kolegi.
-a poimałnez owiedpziće maw eż estj ołko.... .... ... (a zapomniałem powiedzieć wam że jest koło.... .... ....) (wypowiedz nie dla dzieci)
-I teraz nam to mówisz- powiedział ze zdenerwowaniem Marcin
- Kto to- zauważając jakąś ładną dziewczynę zapytał się Olek
- Witam jestem Ewelina- odpowiedziała piękna nie znajoma. Olek się zakochał w niej od pierwszego wejrzenia już go żadne złoto nie interesowało jedynie przyjął Eweline do zespołu szukających złota. Z tego co było widać Ewelina też zakochała się w Olku. Następnego dnia już zaczęli chodzić ze sobą i nawet z tego co zauważył Marcin poszli się całować do młyna zaraz powstała pioseneczka. "Olek i Ewelina poszli całować się do Młyna". Olkowi to nie przeszkadzało że kolega im dokucza ale, Ewelinie bardzo. Przez miłość Olka i Eweliny opóźniły się poszukiwania o 3miesiące.
-Idziemy na poszukiwania Ulicy laskowiej czy znów będziecie się obściskiwać- zapytał się Marcin z małą zazdrością
-haha ale śmieszne- oznajmiła Ewelina ze zdenerwowaniem
-no dobra czas się wziąć do roboty jutro wyruszamy- powiedział Olek.
Następnego dnia.
-Wiecie co nie chce mi się za bardzo szukać tego złota przecież i tak nie uda nam się- z nie dowierzaniem powiedział Olek
-Znów a może pójdziecie się całować: "Olek i Ewelina poszli całować się do Młyna".- nabijał się Marcin
-znów musisz mnie tym denerwować- Ze zdenerwowaniem oznajmiła Ewelina
Poszli najpierw do Simpitala dowiedzieć się o więcej informacji, to okazało się że nie było już bredzącego na własną prośbę wypisał się z simpitala poszli dowiedzieć się o jego simulice zamieszkania to SIMpielegniarki powiedziały: "Takich informacji udzielamy tyko simom z rodziny''
-więc już po całym złocie już nie znajdziemy go- z małą radością powiedział Olek
-HAHA bardzo śmieszne ja tego tak nie zostawię nie po to się męczyłem z tym wszystkim żebyśmy to tak zostawili w połowie skończone- ze zdenerwowaniem powiedział Marcin
-Ja raczej zgodzę się z Marcinem- przeciwstawiając się Olkowi powiedziała Ewelina.
Na następny dzień...
C.D.N.
Kiki












